Tuż przy kamieńskiej katedrze, od strony północnej, kryje się miejsce które w Polsce nie ma sobie równych. Wirydarz Katedralny to jedyny zachowany przykatedralny ogród otoczony krużgankami w całym kraju. Powstał w pierwszej połowie XIV wieku jako przestrzeń do modlitwy, procesji i pokuty – dziś to kameralny zakątek pełen historii, gdzie czas płynie inaczej.
Warto wiedzieć, że sama lokalizacja wirydarza jest nietypowa. Zwykle takie ogrody w założeniach klasztornych powstawały od strony południowej, tu jednak architekci wybrali północ. Być może zadecydowała o tym wcześniejsza zabudowa wokół katedry, a może inne względy praktyczne – tak czy inaczej, kamieński wirydarz wyróżnia się na tle europejskich rozwiązań architektonicznych.
- jedyny w Polsce ogród otoczony krużgankami
- gotycka chrzcielnica z XII wieku
- historyczne płyty nagrobne w krużgankach
- wiekowe drzewa sprzed rewolucji
- letnie wystawy sztuki sakralnej
Gotycki ogród z czasów średniowiecza
Budowę wirydarza rozpoczęto gdzieś między rokiem 1310 a 1350, dobudowując go do północnej nawy bocznej katedry. Powstał prostokątny ogród o wymiarach 23,5 na 20,5 metra, podzielony ścieżkami na cztery kwatery. Te ścieżki krzyżują się pod kątem prostym – układ symboliczny, spotykany w średniowiecznych ogrodach klasztornych.
Otaczają go z trzech stron gotyckie krużganki z charakterystycznymi łukowymi przeźroczami ozdobionymi maswerkami. Czwarte skrzydło, południowe, przylegające bezpośrednio do ściany katedry, rozebrano w XIX wieku. Trzeba było wzmocnić pochylającą się ścianę nawy północnej – czasem konserwacja wymaga trudnych decyzji.
W podziemiach wirydarza spoczywają szczątki około 200 kanoników katedralnych. To miejsce było nie tylko ogrodem do kontemplacji, ale też świętą nekropolią duchownych.
Co zobaczyć w wirydarzu i krużgankach
Centralny punkt wirydarza stanowi romańska chrzcielnica wykuta w granicie. Pochodzi prawdopodobnie z XII wieku, z pierwszej kamieńskiej świątyni. Stoi tam gdzie kiedyś zazwyczaj umieszczano studnię lub fontannę – źródło wody było przecież symbolem życia i niezbędne do podlewania roślin.
Na ścianach krużganków umieszczono płyty nagrobne przeniesione z posadzki katedry. Wśród nich znajdziemy tablicę Hansa Heinricha von Flemming i jego żony z rodu von Borck, a także biskupa Jana von Sachsen-Lauenburg. To kawałki historii wyryte w kamieniu – nazwiska, daty, herby rodowe.
Nad wschodnim skrzydłem krużganka urządzono niegdyś pomieszczenia mieszkalne, które później przekształcono w skarbiec katedralny. Dziś w sezonie letnim można tam zobaczyć zbiór portretów, kolekcję rzeźby sakralnej, kielichy mszalne i mszały. Bezcenne naczynia liturgiczne i relikwiarze z dawnych czasów niestety zaginęły.
Drzewa starsze niż wiele pokoleń
W ogrodzie rosną okazy, które pamiętają czasy sprzed rewolucji przemysłowej. Najstarszy to 250-letni dąb szypułkowy o obwodzie czterech metrów. Stoi tu też 130-letni żywotnik olbrzymi o obwodzie półtora metra oraz około 100-letni ostrokrzew kolczasty – jeden z najstarszych tego gatunku w Polsce.
Po północnej ścianie katedry pnie się bluszcz pospolity, dodając całości romantycznego charakteru. Te rośliny nie są tu przypadkiem – wirydarz od początku był ogrodem, miejscem gdzie zakonnicy mogli uprawiać zioła i rośliny użytkowe, a jednocześnie kontemplować naturę jako dzieło stworzenia.
Żywotnik olbrzymi rosnący w wirydarzu ma 130 lat i obwód 150 centymetrów. Dąb szypułkowy jest niemal dwa razy starszy – liczy sobie 250 lat.
Część większej całości – zespół katedralny
Wirydarz nie istnieje w próżni. Stanowi element zespołu katedralnego, który w 2005 roku uznano za pomnik historii. Cały kompleks zajmuje prawie trzy hektary w centralnej części Kamienia Pomorskiego i pierwotnie otaczał go mur obronny.
Sama katedra to najstarsza świątynia na Pomorzu Zachodnim – jej budowę rozpoczęto w 1176 roku po przeniesieniu biskupstwa z Wolina. Prace trwały do schyłku XV wieku. We wnętrzu warto zobaczyć romańskie portale, gotycki ołtarz w formie tryptyku i obrazy Łukasza Cranacha Starszego przedstawiające sceny Męki Pańskiej.
Osobną atrakcją są monumentalne barokowe organy z lat 1669-72, mające 13 metrów szerokości, 9 metrów wysokości i 3300 piszczałek. Można ich posłuchać podczas Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej – koncerty odbywają się w piątki o 19:00 od końca czerwca do początku września.
Dla kogo to miejsce
Wirydarz spodoba się przede wszystkim miłośnikom historii i architektury średniowiecznej. To nie jest miejsce z efektownymi atrakcjami czy interaktywnymi instalacjami – tu liczy się atmosfera, autentyczność i możliwość zobaczenia czegoś naprawdę unikalnego.
Rodziny z dziećmi też mogą zajrzeć, choć trzeba pamiętać że to miejsce sakralne wymagające odpowiedniego zachowania. Starsze dzieci zainteresowane historią docenią opowieści o średniowiecznych zakonnikach i ukrytej krypcie.
Fotografom wirydarz oferuje ciekawe kadry – gotyckie łuki, stare mury porośnięte bluszczem, gra światła i cienia w krużgankach. Najlepsze warunki do zdjęć są w miękkim świetle porannym lub popołudniowym.
Informacje praktyczne – jak zwiedzać
Wirydarz stanowi część kompleksu katedralnego, więc zwiedzanie najlepiej połączyć z wizytą w samej świątyni. Wejście do wirydarza prowadzi przez portal z nawy północnej katedry. Katedra jest czynna codziennie, choć warto pamiętać o godzinach nabożeństw.
Skarbiec katedralny udostępniony jest do zwiedzania w sezonie letnim od poniedziałku do soboty. Dokładne godziny otwarcia i ceny biletów najlepiej sprawdzić bezpośrednio w katedrze lub na stronie parafii przed wizytą.
Na zwiedzanie samego wirydarza wystarczy 15-20 minut, ale jeśli doda się do tego katedrę ze skarbcem, warto zarezerwować godzinę. A jeśli akurat trafi się piątkowy wieczór w sezonie letnim, można zostać na koncert organowy.
Kamień Pomorski leży przy drodze krajowej nr 3, około 60 kilometrów na północ od Szczecina. Dojazd samochodem nie sprawia problemów, w centrum miasta są parkingi. Można też dojechać autobusem – Kamień ma regularne połączenia ze Szczecinem i innymi miejscowościami regionu. Katedra znajduje się w samym sercu starego miasta, kilka minut spacerem od Rynku.
