Latarnia Morska w Świnoujściu to 68-metrowa ceglana wieża stercząca w przemysłowej dzielnicy Warszów, tuż przy ujściu Świny do Bałtyku. Najwyższa latarnia na polskim wybrzeżu i najwyższa ceglana latarnia na świecie – tytuły, które brzmią dumnie, ale to dopiero początek. Z tarasu widokowego rozpościera się panorama, jakiej nie zobaczysz nigdzie indziej na wybrzeżu: od klifów za Międzyzdrojami, przez port i archipelag dzikich wysepek na Zalewie Szczecińskim, aż po ceglany kościół w Lubinie.
Wejście na górę to jednak nie lada wyzwanie – 308 krętych schodów w wąskiej, okrągłej wieży. Co dziesiąty stopień jest ponumerowany, a w połowie drogi czeka oznaczenie półmetka, co daje choć odrobinę psychicznego wsparcia. Ale widok z góry wynagrodzi każdy moment zadyszki.
- najwyższa ceglana latarnia na świecie
- zapierające dech widoki z tarasu
- unikalne muzeum latarnictwa
- historia sięgająca XIX wieku
- wąskie
- kręte schody pełne wyzwań
Historia latarni od połowy XIX wieku
Budowę rozpoczęto w 1854 roku, a pierwsze światło rozbłysło 1 grudnia 1857 roku. Fundamenty wbito głęboko w piaszczysty grunt na palach – inaczej konstrukcja tej wysokości nie miałaby szans przetrwać w tak niestabilnym podłożu. Pierwotnie wieża miała przekrój ośmiokątny i była pokryta żółtą cegłą licówką, ale to okazało się kiepskim pomysłem.
Bałtycki klimat – silny wiatr, sól, zmienne temperatury – szybko zaczął niszczyć elewację. Już kilka lat po uruchomieniu przeprowadzono pierwsze remonty. Gruntowna przebudowa nastąpiła w latach 1902-1903, kiedy zmieniono kształt wieży na cylindryczny i wymieniono pokrycie. To właśnie wtedy latarnia zyskała obecny wygląd – okrągła wieża osadzona na ośmiokątnej podstawie ze spadzistym dachem.
II wojna światowa przyniosła poważne zniszczenia – alianckie naloty nie oszczędziły latarni. Kolejne naprawy trwały latami. Generalny remont w latach 1998-2000 przywrócił jej świetność i otworzył drzwi dla turystów. Od tego czasu działa tu muzeum prowadzone przez Stowarzyszenie Miłośników Latarni Morskich.
Latarnia w Świnoujściu to jedyna w Polsce, która emituje oprócz światła białego również czerwone – skierowane na południowy tor wodny Odry. Zasięg światła to około 46 kilometrów.
Co zobaczysz w muzeum i na szczycie latarni
Przed wejściem stoją stare łodzie rybackie, które od razu wprowadzają w klimat. W muzeum urządzonym w przyległym budynku czeka sporo ciekawostek związanych z latarnictwem i morską żeglugą. Można tu zobaczyć między innymi strój nurka ważący 70 kilogramów – do tego dochodzą jeszcze butle po 12 kg każda. Jest też żarówka z latarni o mocy 4200 watów – potężna moc jak na zwykłą żarówkę.
Sama wieża latarni została osadzona w dwukondygnacyjnym budynku, który kiedyś pełnił funkcje mieszkalne dla latarników i ich rodzin. Trudno sobie wyobrazić codzienne życie w takim miejscu – z dala od centrum miasta, w otoczeniu portowej infrastruktury i przy stałym szumie morza.
Wspinaczka na szczyt to atrakcja sama w sobie. Wąskie, kręte schody prowadzą przez wnętrze ceglowej wieży aż na galerię widokową znajdującą się na wysokości 68 metrów nad poziomem morza. Stamtąd widok zapiera dech – morze, falochrony, port z pełną infrastrukturą przemysłową, a z drugiej strony kawał Wyspy Wolin. Widać klify ciągnące się za Międzyzdrojami, zielone wzgórza, a w oddali ceglany kościół w Lubinie. Na horyzoncie rozciąga się Zalew Szczeciński z archipelagiem dzikich wysepek.
Najwyższa ceglana latarnia na świecie
68 metrów wysokości (czasem podaje się 64,8 m jako wysokość samej wieży) to rekord nie tylko w Polsce, ale i na całym Bałtyku. A tytuł najwyższej ceglanej latarni na świecie sprawia, że to miejsce przyciąga nie tylko turystów, ale i pasjonatów architektury morskiej z całej Europy.
Charakterystyczny wygląd – żółta cegła z pasami czerwonej cegły – wyróżnia ją spośród innych latarń. Okrągły przekrój wieży, który powstał po przebudowie na początku XX wieku, okazał się znacznie bardziej odporny na bałtyckie warunki niż pierwotny ośmiokątny kształt.
Historia latarnictwa morskiego w Świnoujściu sięga XII wieku, kiedy rolę latarni pełniło wielkie ognisko palone na wzniesieniu w Chorzelinie – osadzie na północ od Warszowa. Wskazywało ono drogę żeglarzom i kupcom wolińskim.
Dla kogo ta atrakcja
Latarnia to miejsce dla każdego, kto nie ma problemów z kondycją i nie boi się wysokości. 308 schodów to nie przelewki – szczególnie w letnie upały. Rodziny z małymi dziećmi mogą mieć problem, bo najmłodsi często męczą się w połowie drogi. Z kolei starsze dzieci zazwyczaj wspinają się bez problemu, traktując to jako wyzwanie.
Miłośnicy historii znajdą tu sporo do przemyślenia – od XIX-wiecznej architektury po wojenną historię i powojenne remonty. Pasjonaci fotografii wrócą z setkami zdjęć – widoki z góry są niepowtarzalne, a sama latarnia w różnym świetle wygląda spektakularnie.
Warto jednak pamiętać, że to nie jest typowa nadmorska atrakcja w kurorcie. Latarnia stoi w przemysłowej części miasta, w otoczeniu portowej infrastruktury. Nie ma tu plażowej atmosfery ani turystycznego zgiełku – raczej surowy klimat portowego miasta.
Jak dojechać i ile kosztuje wejście
Od 2023 roku sytuacja skomplikowała się – dostęp drogą lądową został zamknięty. Obecnie jedynym sposobem dotarcia do latarni jest rejs statkiem firmy Adler-Schiffe z centrum Świnoujścia. Rejsy odbywają się codziennie w sezonie letnim (od kwietnia do października). Bardzo często zwiedzanie latarni łączone jest w pakiecie z wizytą w pobliskim Forcie Gerharda.
Muzeum na latarni jest czynne codziennie przez cały rok w godzinach 10:00-18:00. Warto zarezerwować sobie przynajmniej godzinę na spokojne zwiedzanie – pół godziny na muzeum i wejście na szczyt, pół godziny na podziwianie widoków i robienie zdjęć.
Ceny biletów i rozkład rejsów najlepiej sprawdzić bezpośrednio przed wizytą – kontakt z Latarnią Morską: 91 321 60 63, Adler Schiffe: 502 691 878. W sezonie letnim rejsy są regularne, poza sezonem mogą być ograniczenia.
Przed latarnią jest parking, ale przy obecnym zamknięciu drogi lądowej traci on znaczenie dla większości turystów. Dawniej można było dojechać drogą prowadzącą przez Warszów, odbijającą od głównej szosy łączącej Świnoujście ze Szczecinem, albo autobusem z dworca PKP. Teraz te opcje są niedostępne.
Praktyczne wskazówki przed wizytą
Ubierz się wygodnie i weź coś do picia – wspinaczka po 308 schodach w zamkniętej wieży potrafi być męcząca, zwłaszcza latem. Na górze może wiać silny wiatr, więc warto mieć kurtkę, nawet jeśli na dole jest ciepło.
Aparat lub telefon z naładowaną baterią to podstawa – widoki z góry są warte uwiecznienia. Warto też zaplanować wizytę w pogodny dzień – w deszczu i mgle niewiele zobaczysz z tarasu widokowego.
Jeśli planujesz połączyć zwiedzanie z wizytą w Forcie Gerharda, zarezerwuj sobie co najmniej pół dnia. Sam rejs statkiem, zwiedzanie latarni i fortu to łącznie kilka godzin.
Najbliższe miejscowości nadmorskie to Międzywodzie, Międzyzdroje i Dziwnów – można więc połączyć wizytę w latarni z wypoczynkiem w jednym z tych kurortów.
