Dziwnów to jedno z niewielu miejsc na polskim wybrzeżu, gdzie na turystów czekają prawdziwe pirackie statki. Nie chodzi tu o jakieś małe łódki z namalowaną czaszką, tylko solidne jednostki wycieczkowe stylizowane na okręty rodem z przygodowych filmów. Z przystani przy Wybrzeżu Kościuszkowskim regularnie wypływają dwa statki – Korsarz i Victoria – oferując rejsy po Bałtyku i Zalewie Kamieńskim.
Dla dzieci to czysta frajda, bo atmosfera piracka czuje się tu naprawdę.
- autentyczne pirackie statki
- rejsy po Bałtyku i Zalewie
- widok podnoszonego mostu zwodzonego
- piracka tawerna na pokładzie
- zwiedzanie Kamienia Pomorskiego
Dwa statki, dwie różne trasy rejsów
Korsarz to jednostka, która powstała na bazie kutra rybackiego i od razu rzuca się w oczy – jest pomalowana w barwy Dziwnowa, czyli na żółto i niebiesko. Ten statek wypływa w morze, a cały rejs trwa około godziny do półtorej. Największą atrakcją jest moment, kiedy jednostka przepływa pod mostem zwodzonym na rzece Dziwnie. Most ten łączy stały ląd z wyspą Wolin, a jego przęsło waży 35 ton. Widok podnoszenia takiego kolosu robi wrażenie – to rzadki w Europie przykład działającej konstrukcji tego typu.
Z pokładu Korsarza można podziwiać panoramę Dziwnowa od strony morza, falochrony przy ujściu Dziwny i oczywiście sam Bałtyk. Dla tych, którzy lubią romantyczne klimaty, dostępne są wieczorne rejsy na zachód słońca. Wtedy morze i niebo przebarwiają się w odcienie pomarańczu i czerwieni, a na wodzie robi się naprawdę spokojnie.
Victoria to z kolei statek, który kursuje między Dziwnowem a Kamieniem Pomorskim. Jednostka ma ciekawą historię – wcześniej pełniła funkcję promu osobowego i wypływała ze Świnoujścia. Teraz zabiera pasażerów w rejs przez Zalew Kamieński, pokonując Zatokę Wrzosowską. Rejs trwa podobnie jak Korsarzem – około 1,5 godziny. Statek cumuje przy molo w Kamieniu Pomorskim na tyle długo, że można spokojnie zejść na ląd i zwiedzić Stare Miasto.
Most zwodzony w Dziwnowie podnosi się regularnie, by przepuścić kutry rybackie i jednostki wycieczkowe. To jeden z nielicznych w pełni działających mostów tego typu w Polsce.
Co czeka na pokładzie pirackich statków
Statki nie są tylko środkiem transportu – to część atrakcji. Na pokładzie Victorii działa piracka tawerna, gdzie można coś przekąsić czy napić się kawy. Marynarze chętnie wchodzą w rolę i wypisują dzieciom pamiątkowe dyplomy dla młodych wilków morskich. Takie drobiazgi robią różnicę, zwłaszcza gdy ma się na pokładzie kilkulatków.
Atmosfera jest luźna. Nikt nie wymaga od pasażerów siedzenia w jednym miejscu – można swobodnie przemieszczać się po pokładzie, robić zdjęcia, obserwować wodę. Na morzu bywa chłodniej niż na plaży, więc warto zabrać kurtkę, nawet jeśli na lądzie świeci słońce. Wiatr potrafi dać się we znaki.
Kamień Pomorski z pokładu Victorii
Jeśli wybierze się rejs Victorią, warto wykorzystać czas postoju w Kamieniu Pomorskim. To niewielkie miasteczko z zabytkami wartymi zobaczenia. Katedra św. Jana Chrzciciela to główny punkt na mapie, ale można też zajrzeć do Muzeum Kamieni z wystawą dinozaurów – dzieciaki będą zachwycone. W okolicy znajduje się też słowiańskie cmentarzysko dla tych, którzy interesują się historią.
Spacer po Starym Mieście nie zajmuje więcej niż godzinę, więc da się spokojnie wszystko obejrzeć i wrócić na statek.
Dla kogo rejsy statkami w Dziwnowie
To atrakcja uniwersalna, ale szczególnie sprawdza się w przypadku rodzin z dziećmi. Piracka stylizacja, dyplomy, sama przygoda na wodzie – to wszystko działa na wyobraźnię młodszych pasażerów. Nie każdy dzień na wakacjach musi być spędzony na plaży, a rejs stanowi miłą odmianę.
Osoby starsze też chętnie korzystają z rejsów, zwłaszcza tych wieczornych na zachód słońca. To spokojniejsza opcja, bez tłumów dzieci i z możliwością cieszenia się widokami w bardziej kameralnej atmosferze.
Miłośnicy adrenaliny mogą wybrać coś zupełnie innego – z tej samej przystani wypływa superszybka łódź RIB, która gwarantuje mocne wrażenia. To już inna bajka niż spokojny rejs dużym statkiem, ale opcja istnieje.
Korsarz i Victoria powstały z przeróbek starszych jednostek – pierwszy z kutra rybackiego, drugi z promu osobowego. Dziś trudno uwierzyć, że kiedyś pełniły zupełnie inne funkcje.
Rejsy w praktyce – ceny, godziny, dojazd
Przystań pasażerska mieści się przy Wybrzeżu Kościuszkowskim, na wysokości ulicy Szosowej. Trudno jej nie zauważyć – cumują tam charakterystyczne, kolorowe statki. Wzdłuż nabrzeża jest duży parking, więc z miejscem na samochód nie powinno być problemu. Autobusy też się mieszczą.
W sezonie wakacyjnym statki kursują codziennie. Przystań jest czynna od 9:00 do 19:45. Dokładne godziny rejsów warto sprawdzić bezpośrednio u armatora, bo mogą się zmieniać w zależności od pogody czy pory sezonu. Koszt rejsu waha się od 60 do 80 złotych za osobę. To cena za około 1,5-godzinną wycieczkę, więc nie jest wygórowana.
Kontakt z organizatorem: telefon 91 381 30 74 lub 502 058 800. Więcej informacji można znaleźć na stronie norddziwnow.pl.
Samo nabrzeże to przyjemne miejsce na spacer, nawet jeśli akurat nie planuje się rejsu. Cumują tu kutry rybackie, dalej znajduje się Marina Dziwnów z jachtami i łodziami motorowymi. Można po prostu pospacerować, poobserwować ruch na wodzie i poczuć portowy klimat.
Ile czasu zarezerwować na rejs
Sam rejs trwa około 1,5 godziny, ale warto doliczyć jeszcze czas na dojście, ewentualne oczekiwanie na odpłynięcie i powrót. W sumie bezpieczniej zarezerwować sobie 2-2,5 godziny. Jeśli wybiera się rejs Victorią do Kamienia Pomorskiego, trzeba doliczyć czas na zwiedzanie – wtedy całość może zająć 3-4 godziny.
Rejsy nie wymagają wcześniejszej rezerwacji, choć w szczycie sezonu może być tłoczno. Jeśli ktoś przyjeżdża większą grupą albo zależy mu na konkretnej godzinie, lepiej zadzwonić i upewnić się, że będą miejsca.
Dziwnów to niewielka miejscowość, więc dojazd z innych punktów na mapie jest prosty. Z parkingu do przystani kilka minut spacerem. Całe nabrzeże jest dobrze oznaczone, więc nawet osoby, które pierwszy raz są w Dziwnowie, bez problemu trafią na właściwe miejsce.
