Na marinie w Kamieniu Pomorskim, tuż przy jeziorze Kamieńskim, można zobaczyć coś naprawdę nietypowego – pozostałości XIX-wiecznego żaglowca, który przez dziesięciolecia spoczywał pod wodą niedaleko Międzywodzia. To nie replika ani model, tylko autentyczne drewniane elementy statku, który pływał po Bałtyku prawdopodobnie ponad 150 lat temu. Konstrukcja robi wrażenie już z daleka – kilkutonowa stępka, masywne wręgi z żelaznymi nitami, denniki ułożone tak, by oddać kształt dawnego kadłuba.
- autentyczne elementy XIX-wiecznego statku
- możliwość bliskiego obejrzenia wraku
- iluminacja nadająca magii po zmroku
- unikalna lekcja historii dla każdego
- piękne widoki nad jeziorem Kamieńskim
Historia wydobycia wraku z Międzywodzia
Wrak spoczywał pod wodą na wysokości Międzywodzia od XIX wieku. Lokalizacja była znana – w 1997 roku nawet go zinwentaryzowano, ale nikt nie planował wydobycia. Dopiero w 2016 roku potężny sztorm przesunął pozostałości statku o pół kilometra na zachód, a siedmiotonową stępkę aż o 3 kilometry. Morze wyrzuciło fragmenty na plażę i stało się jasne, że kolejne sztormy mogą zniszczyć to, co przetrwało ponad sto lat pod wodą.
W grudniu 2016 roku przeprowadzono akcję ratunkową. Czasu było niewiele – zaledwie dwa dni przed nadejściem orkanu Barbara. Wydobycie przebiegło zgodnie z planem, choć skala przedsięwzięcia była bezprecedensowa. Członkowie Stowarzyszenia Centrum Słowian i Wikingów „Wolin-Jomsbog-Vineta” wraz z archeologami podwodnymi zdążyli zabezpieczyć wszystkie elementy, które morze jeszcze nie zabrało.
Zachowało się około połowy oryginalnej konstrukcji żaglowca. Nie uzupełniano brakujących części – zdecydowano się pokazać autentyczne elementy dokładnie w takim stanie, w jakim przetrwały pod wodą.
Czym był ten żaglowiec
Analiza konstrukcji wskazuje, że to był szkuner trójmasztowy – typ towarowego żaglowca, który w XIX wieku był powszechny na Bałtyku, ale dziś właściwie już nie istnieje. Wymiary wraku to 27 metrów długości i 7 metrów szerokości. Do budowy użyto dębowego drewna, co świadczy o solidności wykonania i jakości materiałów.
W Polsce zachowało się bardzo niewiele drewnianych żaglowców. Mamy łodzie klepkowe ze średniowiecza i pływający do dziś „Generał Zaruski” z 1939 roku. Ten wrak wypełnia lukę między tymi epokami – pokazuje rozwiązania stosowane w XVII i XVIII wieku, które później ewoluowały w nowoczesne techniki budowy statków. Stan zachowania pozwala przyjrzeć się detalom konstrukcyjnym, których nie widać w muzealnych modelach.
Co dokładnie można zobaczyć na marinie
Wrak został złożony na betonowym fundamencie przy marinie w Kamieniu Pomorskim. Konstrukcja wznosi się miejscami do 3 metrów. Można ją obejść dookoła po specjalnie przygotowanym bruku i przyjrzeć się z bliska masywnym elementom szkieletu statku.
Najcięższym elementem jest stępka – oś konstrukcyjna, na której opiera się cała budowa. Wokół niej ułożono wręgi (żebra statku) i denniki tworzące poszycie. Wszystko połączone żelaznymi nitami, które przetrwały dziesiątki lat pod wodą. Po zmroku włącza się iluminacja – podświetlenie nadaje wraku zupełnie inny charakter niż w dzień.
Przy wraku stanęła niedawno nowa tablica informacyjna z bogatym materiałem fotograficznym. Znajduje się na niej 13 zdjęć pokazujących port w Kamieniu Pomorskim z początku XX wieku, w tym unikatowa fotografia Adolfa Bartelta z 1909 roku. Są też zdjęcia dokumentujące kolejne etapy wydobycia wraku i jego rekonstrukcji. Dzięki kodowi QR można obejrzeć film z akcji wydobywczej oraz trójwymiarową prezentację wraku przygotowaną przez Biuro Dokumentacji Zabytków w Szczecinie.
Na tablicy umieszczono fotografię szkunera podobnego do tego, którego pozostałości można oglądać na marinie. Pomaga to wyobrazić sobie, jak statek wyglądał w czasach swojej świetności, gdy pływał po wodach Bałtyku z ładunkiem towaru.
Dlaczego warto się tu zatrzymać
To nie jest typowa atrakcja turystyczna z przewodnikiem i biletami wstępu. Wrak po prostu stoi na marinie, dostępny cały czas, bez żadnych opłat. Można przyjść rano, wieczorem, nawet nocą – podświetlony po zmroku wygląda naprawdę efektownie.
Miejsce spodoba się miłośnikom historii morskiej i żeglarstwa, ale nie tylko. Sama konstrukcja robi wrażenie – te masywne dębowe elementy, żelazne nity, skala całości. Dzieciaki mogą zobaczyć prawdziwy statek, nie muzealny eksponat za szybą. Dla osób zainteresowanych archeologią podwodną to okazja, by przyjrzeć się zabytkom wydobytym z morskiego dna.
Marina w Kamieniu Pomorskim sama w sobie jest przyjemnym miejscem na spacer. Wrak stanowi dodatkowy punkt na trasie – można połączyć jego zwiedzanie z przechadzką wzdłuż brzegu jeziora Kamieńskiego, odwiedzinami w lokalnych restauracjach czy rejsem statkiem.
Unikatowość wraku w skali Polski i Europy
Wrak został wpisany do rejestru zabytków pod numerem B-576/2017. Eksperci podkreślają jego wyjątkowość – w Polsce praktycznie nie ma zachowanych drewnianych żaglowców towarowych z XIX wieku. Ten reprezentuje ginący już wtedy typ jednostki, a jego stan zachowania pozwala na obserwację szczegółów konstrukcyjnych niedostępnych gdzie indziej.
Biuro Dokumentacji Zabytków w Szczecinie określa obiekt jako unikatowy w skali ogólnopolskiej. Pokazuje ewolucję technik budowy statków między średniowieczem a XX wiekiem. Dla badaczy to cenne źródło wiedzy o dawnym budownictwie okrętowym, dla turystów – namacalny kawałek historii morskiej.
Stępka wraku waży około 7 ton. Podczas sztormu w 2016 roku morze przemieściło ją o 3 kilometry wzdłuż wybrzeża – to pokazuje, jaką siłę mają bałtyckie sztormy.
Informacje praktyczne – jak dojechać i ile czasu poświęcić
Lokalizacja: Marina w Kamieniu Pomorskim, tuż przy jeziorze Kamieńskim. Współrzędne GPS: 53.97348, 14.76759. Z rynku w Kamieniu Pomorskim wystarczy iść w stronę jeziora – po drodze minie się amfiteatr, dalej widoczne jest molo, a przy nim konstrukcja wraku.
Godziny otwarcia: Wrak jest dostępny cały czas – stoi na otwartej przestrzeni mariny, bez ograniczeń czasowych.
Ceny: Wstęp całkowicie darmowy. To obiekt dostępny publicznie, nie trzeba kupować biletów.
Czas zwiedzania: Na samo obejrzenie wraku wystarczy 15-20 minut. Jeśli chce się przeczytać tablicę informacyjną, zobaczyć zdjęcia archiwalne i obejrzeć materiały dostępne przez kody QR, warto zarezerwować 30-40 minut. Połączenie z przechadzką po marinie i okolicy to około godzina.
Dojazd: Kamień Pomorski leży przy drodze wojewódzkiej 102. Parking przy marinie – bezproblemowo można dojechać samochodem. Z większych miast regionu: około 60 km z Szczecina, 90 km ze Świnoujścia. Dostępny również transport publiczny – autobusy do Kamienia Pomorskiego kursują regularnie.
Dla kogo: Dla wszystkich – rodzin z dziećmi, miłośników historii, osób szukających nietypowych miejsc podczas wakacji nad morzem. Teren mariny jest dostępny, spacer wokół wraku nie wymaga specjalnego przygotowania.
Co jeszcze w okolicy: Kamień Pomorski to historyczne miasteczko z gotycką katedrą, zabytkowymi kamieniczkami i letnią siedzibą Międzynarodowych Koncertów Organowych i Muzyki Kameralnej. Warto połączyć wizytę przy wraku z przechadzką po starówce. Niedaleko znajduje się też Międzywodzie – plaża, na której pierwotnie morze wyrzuciło fragmenty żaglowca.
